Biblioteczne opowieści
serwiszglossie

Kiedy książka wpadnie do głowy
Cały świat nabiera treści
Wtedy człowiek chętnie słucha
Nauczycieli podczas lekcji.

Hej tam, książkę przeczytaj!
Hej tam, wiedzę rozwijaj!
To zrobi doskonale
Bibliotecznym opowieściom.

Bibliotekarce wpadła do ucha marynarska nuta i tak się zaczęło.

Czy praca bibliotekarza nie jest podobna do zawodu marynarza?
Moim okrętem jest biblioteka, strzegę jej jak oka w głowie, biorę odpowiedzialność za wszystkie książki a co najważniejsze dbam o jej gości - czytelników.
Nadzoruję wypożyczanie i oddawanie książek. Tak jak marynarz konserwuje statek, ja zajmuję się konserwacją książek. Wykonuję prace porządkowe w działach pokładowych-
z lekturami, z literaturą dla młodzieży czy księgozbiorem podręcznym. Jestem niezłomna 
w swych działaniach i odważna, gdy biorę do rąk książki, które niejeden czytelniczy pirat pozbawił kartek bądź okładki. Uczestniczę w alarmach ćwiczebnych, czyli - gdy ktoś nie może, to bibliotekarz pomoże -  przeprowadzam lekcje biblioteczne na zastępstwach doraźnych. Staczam comiesięczne walki na słowa z uczniami - piratami. 
- Ale ja oddałem książkę!
- Nie oddałeś tej lektury. Wypożyczyłeś ją już rok temu.
- Nie, to niemożliwe. Ja w domu ma taką książkę. Mama mi kupiła.
Dwa tygodnie później.
- Przepraszam, leżała w szafce.
No cóż, taki mój los  wręczać uczniom upomnień stos.
Satysfakcja mnie jednak spotyka, gdy przygotowuję uroczystość pasowania na czytelnika. Pierwszoklasiści jak młodsi marynarze z ogromnym entuzjazmem i zapałem wkraczają na pokład biblioteki i nie opuszczają jej do końca szkoły podstawowej. Później niektórym zapał słabnie, inni są  wierni książce do końca życia.

skoment fotki
Odwiedziny: 4015 :: Odsłony: 22974 :: Dzisiaj: 4 :: Wczoraj: 4 :: Online: 1 :: Najwięcej odwiedzin: 19 (28-07-2016) | generowanie 0.04 s. | administracja 1 >>> Resource id #31 <<